Paweł Kuczyński i „rzeczywisty surrealizm nas otaczający”

[tłumaczenie: Dot Dobosz / redaktorzy: Antonina Lewandowska i Bartek Droździak / Wyróżniony obraz: “bogowie” Paweł Kuczyński]

Paweł Kuczyński to człowiek o wielu twarzach: cięty satyryk, rysownik, filozof i krytyk społeczny. Ma dar dostrzegania i pokazywania niedorzeczności, technologicznej alienacji i politycznej opresji. Skupia się na skrajnie prawicowej rewolucji, przetaczającej się przez Stany Zjednoczone i Europę, uosobionej przez Donalda „Głównotweetującego” Trumpa czy polską partię rządzącą Prawo i Sprawiedliwość (PiS). Jego prace stoją w opozycji do aktualnego status quo, wymykając się jednocześnie pułapce politycznej agitacji.

book_600_Pawel-Kuczynski_president
“President” by Paweł Kuczyński

Kuczyński o ostatnich polskich wyborach parlamentarnych wypowiadał się w tonie podobnym do wielu Amerykanów po wyborach prezydenckich roku 2016: „Po wyborach w 2015 roku i biorąc pod uwagę wysokie poparcie, którym cieszy się aktualna (skrajnie prawicowa) partia rządząca, doszedłem do wniosku, że zwyczajnie nie rozumiem tego kraju.”. Jak sam mówi, jego prace są lepiej znane i rozumiane poza Polską. Urodzony 41 lat temu w Szczecinie, Kuczyński ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu. Na moje pytanie jak został aż tak wpływowym artystą odpowiedział: „Zawsze interesowało mnie ilustrowanie. Z czasem skupiłem się bardziej na rysunkach satyrycznych i karykaturach. Znajomy, którego poznałem w Poznaniu, namówił mnie żebym wziął udział w konursie rysunkowym na karykaturę. To był rok 2004. Wtedy dostałem pierwszą nagrodę, wyróżnienie na Aydin Dogan, Konkursie Karykatur w Stambule, w Turcji.”. Od tamtej pory został laureatem ponad 130 nagród – między innymi Silver Plate w Salonie Antywojennych Karykatur w Serbii w 2013 roku.

Kuczyński nie pamięta swojej pierwszej wystawy; prawdopodobnie ma to związek z tym, że z zasady stara się ich unikać. Sam uważa, że galerie nie są najlepszym miejscem do prezentowania jego prac. Być może nie lubi natychmiastowości recenzji i osądów jego prac z którymi musi liczyć się na wystawach. Pytany o to, odpowiada: „Pytany o interpretację własnych prac jestem zmęczony i smutny. Pytania sugerują że moje prace nie są wystarczająco dobre, że potrzebują mojej pomocy, nie bronią się same.”. Osobiście się z nim nie zgadzam – w moim odczuciu jego prace stwarzają tyle możliwości interpretacji, że jakiekolwiek pytania jedynie dodają im wartości.

Kiedy pytam go o prace takie jak Doskonały Ogród, zjadliwą krytykę społecznej alienacji w hiperstechnologizowanym społeczeństwie, udziela mi wymijającej odpowiedzi. „Nowoczesne technologie to wspaniałe osiągnięcie ludzkości, ale martwię się, że zamieniliśmy je w nowe bóstwa. Ale ja jestem staroświecki, urodziłem się dawno temu i ukształtowałem się w innych czasach. A świat ciągle się rozwija.”.

Surrealizm zdaje się być nierozerwalnie związany z jego pracami. Pytam o jego powiązania z Magritte’em. Odpowiada stwierdzając, że jego praca to dociekanie sedna tego, co sam nazywa „rzeczywistym surrealizmem nas otaczającym”.

Wiele z jego prac stanowi uszczypliwą krytykę głównych platfrom społecznościowych i platform informacyjnych w których – o ironio – sam zanurzony jest tak jak my wszyscy. Co więcej, jest tego świadom: „Często zarzuca mi się, że w swoich pracach prezentuję stanowisko antytechnologiczne. Ale prawda jest taka, że lubię korzystać z technologii i robię to codziennie. Nie wyobrażam sobie życia bez internetu! I właśnie dlatego, że problem dotyka także mnie, mam prawo do pokazania czy wyrażenia w swojej pracy tego co mnie w internecie i technologizacji najbardziej niepokoi. Najbardziej chcę dyskutować o tym co mnie samego zajmuje i interesuje. Zazwyczaj są to „trudne tematy”, takie które w jakiś sposób mnie niepokoją i takie dla których nie mam gotowych rozwiązań. Nie ma jednej odpowiedzi na internet. Więc w mojej pracy staram się zilustrować problem tak by przykuć uwagę odbiorcy, aby temat rozwijał się samodzielnie poprzez interpretację publiczności. To właśnie sprawia, że prace zaczynają żyć własnym życiem.”

20770200_1771450202883551_6680693751673363053_n
“Perfect Garden” by Paweł Kuczyński

Z twórczości Kuczyńskiego bije głęboki smutek. W jego pracach odnajdziemy spektrum tematów – od Brexitu do wojny, od technologicznych magnatów do samotności w świecie, który zawsze jest online. Ciekaw jestem jak pracuje tak wszechstronny artysta. Zapytany o codzienną rutynę, mówi: „najważniejszą, i jednocześnie najtrudniejszą, częścią mojej pracy, jest znalezienie pomysłu i rozrysowanie szkicu. W pracy nie używam tekstu bo, chociaż tekst ułatwia kontekstualizację i przekazanie znaczenia, ogranicza możliwość wieloznacznacznej interpretacji. A wieloznaczność jest dla mnie bardzo ważna. Skupiam się na porządnym przygotowaniu kompozycji z odpowiednim naciskiem na poszczególne elementy pracy.” Ranny ptaszek czy nocny marek? „Hmm… Wstaję bardzo wcześnie rano – tak, żebym mógł rysować przy świetle dziennym. Proces twórczy przy jednej grafice to jakiś dzień, dwa. Używam akwareli i kredek na papierze. Moje wieczory to praca na komputerze, przygotowanie pomysłów, szkicowanie na następny dzień i korespondencja mailowa.”.

Ta „najważniejsza i najtrudniejsza część pracy”, pierwszy krok, w języku angielskim ma dwie definicje: jedną, która mówi o właściwym rysowaniu, kreaownaiu linii itd. i drugą, która mówi o wydobywaniu formy z pomysłu. Kuczyński znajduje pomysł, ale musi jeszcze wyłuskać z niego sedno, stworzyć materię z nicości. Te dwie czynności są ze sobą powiązane, ale nie są tożsame. Kuczyński dosłownie wydobywa rzeczywistość z idei. „W moim przypadku – w odróżnieniu od Magritte’a czy surrealistów – celem jest podkreślenie, wyeksponowanie, wyjaśnienie i zdefiniowanie prawdziwego świata, nie zaś ucieczka w inne wymiary.” Surrealiści używają uderzająco podobnej sztuki żeby wyjść poza banał, dla Kuczyńskigo rzeczywistość jest wystarczająco surrealistyczna, by tworzyć wprost z niej.

20525713_1756711361024102_6322190667232576019_n
“Alone in the Forest” by Paweł Kuczyński

Kuczyńskiemu udaje się wyjść poza banalną rzeczywistość poprzez wyłuskanie formy ze skrzących obwodów składających się na technologiczny kapitalizm. Dzięki temu jego prace tchną pomysłowością i finezją. “Nie próbuję nikogo obudzić czy naprowadzić na “słuszną drogę”. Często sam jestem ciekaw reakcji jakie wywołają moje prace i interpretacji jakich się doczekają. Moje prace poruszają podobne tematy co sztuka współczesna, jednak język, którego ona używa jest zrozumiałay tylko dla wtajemniczonych. Ja, jako rzemieślnik starego typu, staram się, aby moje prace były atrakcyjne wizualnie i znaczące dla szerokiej publiczności.”

Na Facebooku (platformie, którą sam często ośmiesza) obserwuje go ponad pół miliona osób. Jego grupa odbiorców jest więc siłą rzeczy dość różnorodna. I stale się powiększa.

. . .

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s